27 lipca 2015

DM Haul || Co kupić w Drogerii DM ?


Drogerie DM stały się punktem obowiązkowym podróży wszystkich kosmetykoholiczek. Jestem w 100% pewna, że gdyby te drogerie weszły do Polski, to szybko wygryzły by rossmana z rynku. Dlaczego? Produkty są tanie, a mają bardzo dobre składy. W dodatku przepięknie pachną. W zeszłym roku w Berlinie kupiłam mnóstwo świetnych rzeczy (niektóre z nich jeszcze wykańczam :P). Dzisiaj chcę Wam pokazać co w tym roku przywiozła mi mama ze swojej wycieczki do Niemiec i przy okazji opowiem Wam co warto kupić w drogerii DM, a co można sobie spokojnie odpuścić ;)


Te zakupy były robione bardzo na szybko, bez konkretnej listy, wysłałam mamie tylko smska z wytycznymi czego może poszukać, ale później telefon jej się wyładował i i tak kupowała z pamięci :P


Żele do golenia: one są u nich bardzo tanie, a są w świetnych zapachach! Ten jagodowy już miałyśmy, jestem meeega ciekawa grejpfrutowego. 


Dla mnie są te w sprayu, mamy są te w kulce. Dezodoranty Balea znowu są super tanie (mniej niż 1 euro z tego co pamiętam) a nie mają parabenów i aluminium (ma je tylko ta wersja active, która ma niby zapewniać dłuższą świeżość). Mimo tak lekkiego składu działają bardzo dobrze!


Żele mama wzięła w sumie przypadkiem (mamy zapas żeli do końca życia w tym momencie :P). Ten po lewej mnie zaciekawił, bo jest z brokatem :v Poleciałam z nim od razu pod prysznic. Pachnie przepięknie malinkami, ale shimmer nie zostaje na skórze ;)


Jajeczko ebelin - must have. Krem z filtrem i pilniczek w pudełku to kompletnie randomowe zakupy :D

Także tak. Co moim zdaniem warto kupić?

  • Dezodoranty i żele do golenia balea - niska cena, dobre składy, śliczne zapachy
  • Masła do ciała balea - super składy, duże opakowanie, niska cena, genialny zapach
  • Jajeczko ebelin - tanie i wygodne
  • Konturówki do ust p2
  • Limitki essence - za granicą są często inne niż u nas. Można upolować fajne rzeczy.
  • Olejki alverde - jak już się Wam znudzą Alterry
  • Żele pod prysznic - jeśli potrzebujecie. Nie są drogie i fajnie pachną. 
Co można sobie odpuścić?

  • Odżywki do włosów - te, które kupiłam rok temu nie robiły niczego specjalnego
  • Krem do włosów Alverde - jak wyżej, mam rok i nie jestem w stanie tego zużyć
  • Malinowy krem do rąk - wszyscy o nim gadają, a on wcale nie jest fajny :/ Zapach szybko się nudzi, krem jest słaby a wielką butlę ciężko zużyć...
Mam nadzieję, że ten post trochę Wam pomoże w wakacyjnych wyborach zakupowych ;) A sama bardzo chętnie się dowiem, co Wy lubicie kupować z DMu, jeśli macie do niego dostęp :) Piszcie!



Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

24 lipca 2015

Pawie piórka :)

Dzisiaj bardzo szybki manicure i ostatnia już recenzja produktu z ostatniej paczki od Born Pretty Store:

Pawie piórka. Wzór stary, klasyczny wręcz, ale nadal super efektowny. Na morskiej bazie od Rimmel stemple odbijałam złotym colour alike. Zdjęcia są z kilkudniowym odrostem, bo pierwsze wyszły ciemne i nieostre... Aczkolwiek pokazuje to też działanie seche vite - trzymają się tak bez uszczerbku już cztery dni ;)





Płytka, z której pochodzi wzorek to BP-30. Możecie ją dostać TUTAJ. Wzorek się świetnie odbija, zwłaszcza z nowym stemplem o którym pisałam przy poprzednim manicure. Nie podoba mi się w niej tylko to, że dwa z tych całopaznokciowych wzorów są strasznie małe. Mojego kciuka na pewno nie pokryją.


Poza tym: jest naprawdę bardzo dobra, zapakowana w kartonik, podklejona na białym papierku. Nie ma ostrych krawędzi. 


Jeżeli zdecydujecie się na zakupy w BPS, to z kodem ERG10 dostaniecie 10% zniżki. Niestety nie działa na rzeczy przecenione. 

Jak Wam się podobają takie piórka? 

Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

23 lipca 2015

Mini jajeczko - przydatne narzędzie czy zbędny gadżet?

W ostatniej paczce z Born Pretty Store dostałam ciekawy prezent. Jest to mikro jajeczko do makijażu typu beauty blender. No jest urocze, to mu trzeba przyznać :D Ja nie wiem co jest w tych miniaturowych rzeczach, że są takie rozczulające :D Ale poza swoją uroczością, czy spełnia swoją funkcję?


Zaczęłam od roztarcia nim korektora. No było ok, ale jajeczko w regularnym rozmiarze nie jest dla mnie wcale za duże w tym przypadku. Pomyślałam więc o makijażu oka. Tutaj okazało się, że cienie w kremie niezupełnie lubią się z mokrą gąbką. Wtedy pomyślałam o suchych cieniach. Przecież nakłada się je też na mokro, nie? No i dało radę, ale strasznie nieprecyzyjnie.


Gąbka jako gąbka jest spoko, jest miękka, ma fajną fakturę. Ale nie powiem, żeby jakoś specjalnie zmieniła moje makijażowe życie. Przychodzi mi jeszcze do głowy nakładanie nią rozświetlacza w kremie. Z różem radzi sobie całkiem ok, ale ja nie mam tak małej twarzy, żeby takie precyzyjne narzędzie było mi potrzebne :). 


A tutaj porównanie mokrego jajeczka ebelin a mokrym jajeczkiem bps. Widać, że jest to mikrus :D


No cóż, ja będę jeszcze je testować, bo jest śmieszniutkie, ale moim zdaniem nie niezbędne. Jeśli chciałybyście je kupić, to kosztuje grosze, bo 1,6$. Z kodem ERG10 dostaniecie jeszcze 10% zniżki.
Znajdziecie je TUTAJ.

A może Wy macie jakieś pomysły na wykorzystanie mikro jajka?

Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

20 lipca 2015

Złote tatuaże: gdzie kupić, gdzie naklejać ;)

ealylo.tumblr.com

Złote i srebrne tymczasowe tatuaże to chyba najfajniejszy wakacyjny trend jaki widziałam od lat. Są ładne, błyszczące, ale nie tandetne. Super się prezentują na opalonej skórze. 


sadaf-hs.tumblr.com

Trzymają się w zależności od miejsca 2-7 dni, ale jak Wam się znudzą wcześniej, to bezproblemowo schodzą spirytusem. Dzięki temu można je traktować jako biżuterię na jednorazowe wyjście ;)

itsfashioonmakeup.tumblr.com

No ja się zakochałam! Stacjonarnie można je kupić w douglasie, w empiku, ostatnio były też w biedronce. Tanio online można je kupić w Born Pretty Store. Ja mam takie:






Z kodem ERG10 macie jeszcze 10% zniżki ;) A tak wyglada u mnie na ręku:


Na wakacjach we Włoszech obkleję się nimi cała :P 

A Wam jak się podoba ten trend?




Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)

16 lipca 2015

Mandala z Born Pretty Store || Płytka i Stempel.




W końcu przyszła do mnie idealna płytka z Born Pretty Store - BP-L014. Są na niej genialne mandale/rozety. Uwielbiam ten wzór, planuję sobie zrobić taki tatuaż ;) Do płytek zamówiłam też stempel - wciąż szukam takiego, który będzie w 100% spełniał moje oczekiwania. 




Sam stempel jest duży i dwustronny. W zestawie są dwie zdrapki, o dziwo obie działają! Są plastikowe i nie rysują płytek. Biała strona stempla jest mega klejąca, łapią się jej wszystkie pyłki, co jest trochę wkurzające. Za to jest niesamowicie miękka. Świetnie nadaje się do stemplowania metodą "wciskania" paznokcia w stempel. Wadą jest jej kolor. Ja lubię stemplować na biało, a słabo się to robi, kiedy nie widać wzorku na stemplu ;) Zestaw możecie kupić TUTAJ.



Przechodząc do samej płytki:


Nie mamy tu typowych, prostokątnych całopaznokciowych wzorków. Ta płytka daje dużo większą dowolność. Z jednej takiej rozety możemy wycisnąć mnóstwo różnych wzorków, w zależności od tego co łapiemy stemplem. 


Technicznie: płytka przychodzi w papierowym kartoniku. Jest podklejona na plastikową podkładkę, co z jednej strony jest wygodne, ale z drugiej trochę przeszkadza w czyszczeniu jej ;)

A teraz sam manicure:





Podoba się?

Jeśli chcecie kupić te produkty, to tutaj znajdziecie płytkę, a tutaj stempel. Z kodem ERG10 dostaniecie 10% zniżki ;)


Podoba Ci się u mnie? Możesz polubić stronę bloga na facebooku, zaobserwować go na bloglovin, albo wejść na mój instagram! Zapraszam :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...